O autorze
Piotr Kalbarczyk, socjolog, psychoterapeuta. Koordynator projektów międzynarodowych Towarzystwa Rozwoju Rodziny.

Nieseksualni

Seksualność osób żyjących z niepełnosprawnościami to tabu tematów tabu. Przy okazji Międzynarodowego Dnia Osób Żyjących z Niepełnosprawnościami chciałbym zająć Państwa tym unikanym tematem.

Życie z niepełnosprawnościami w świecie gdzie liczy się pewność siebie, kondycja fizyczna, wygląd i pieniądze to nie lada wyzwanie. Gdy popatrzy się na takie zjawiska pop-kulturowe jak „Warsaw Shore” trudno nie odnieść takiego wrażenia. Seksualność jest zarezerwowana dla zdrowych, dorodnych reprezentantów obojga płci. Oni mogą o niej mówić, ba – nawet realizować praktycznie swoje ekshibicjonistyczne potrzeby. Oczywiście przeszkadza to jakiejś grupce „zdziwionych”, ale to co najbardziej istotne – na większości osób nie robi to najmniejszego wrażenia. Gdyby ten sam program realizowano umieszczając osoby w jakiś sposób niepełnosprawne – to dopiero byłby huk!



Niepełnosprawność w naszym społeczeństwie jest traktowana podobnie jak bycie kobietą. Osoby w jakiś sposób nią dotknięte traktowane są w najlepszym przypadku z życzliwym pobłażaniem. Im większa niepełnosprawność – tym bardziej są „zdrabniane”. Traktowane jak dzieci. Nawet osoby pracujące dla lub z nimi mówią o nich z lubością „nasze dziewczynki, nasi chłopcy”, nawet gdy dotyczy to osób 40-to letnich.

Takie traktowanie służy nie tylko temu, żeby sobie jakość poradzić z tym, że osoby takie czasem wymagają pomocy. Takie traktowanie służy ustalaniu rangi. Im bardziej „pomniejszymy” podopiecznego, tym mniej praw mu przyznajemy. Seksualność to ostatni atrybut, który przyznajemy osobom żyjącym z niepełnosprawnościami.

Pamiętam jak wielkie zainteresowanie budziło dostosowanie fotela ginekologicznego w Lekarskiej Poradni Specjalistycznej Towarzystwa Rozwoju Rodziny we Wrocławiu do potrzeb osób na wózkach. Pamiętam całe wycieczki różnych oficjeli, którzy oglądali to „cudo”. Nadal nie jest to standardowe wyposażenie poradni ginekologicznych. A jak kobieta z wózka ma się przesiąść na fotel, żeby przecież nie jej, a lekarzowi było wygodniej? Kolejna sprawa to oczywiście edukacja seksualna. Nawet jeśli jakaś jest, to zawsze dotyczy osób sprawnych.

Prawo do edukacji dotyczy przecież wszystkich! Gdy spotyka się w parku masturbującą się osobę z niepełnosprawnością umysłową większość ludzi pomyśli: „Co za zboczeniec!”. Brak tu refleksji, że chyba osoba ta nie miała możliwości dowiedzieć się, że nie powinno się tego robić w miejscach publicznych. Oczywiście, mogę się tu spodziewać ataku, że marzy mi się „rozbudzanie seksualne” upośledzonych umysłowo! Że uczenie osób, które mają problemy poznawcze o sposobach bezpiecznego praktykowania własnej seksualności jest czymś niemoralnym. Nie moi Państwo – to pozostawianie spraw seksualności tych osób poza nawiasem przyzwolenia społecznego jest niemoralne. Odbiera bowiem prawo do realizacji części człowieczeństwa.

Święto osób żyjących z niepełnosprawnościami nałożyło się w tym roku na ogłoszone przez ONZ 16 dni działań przeciwko przemocy wobec kobiet. Myślę, że powinniśmy rozszerzyć w tym przypadku zakres tej akcji i włączyć w nie osoby, które często nazywamy „niepełnosprawnymi”.
Trwa ładowanie komentarzy...