Spychologia, czyli dalej o prawie dostępu do usług.

Wstępne wyniki kontroli działalności kierowanego przez profesora Bogdana Chazana szpitala jasno wskazują na łamanie praw pacjentki. To, że profesor w tej sytuacji jakoś się usiłuje bronić, jest oczywiste. Trudne do przyjęcia jest jednak to, iż mimo, że deklaruje bycie przeciwko prawu kobiet do aborcji uważa, że zabiegi takie powinny być wykonywane w innych placówkach – tych, które prowadzą diagnostykę prenatalną. Czyli, że trochę można.

W wypowiedziach profesora Chazana odbija się nowa postać nauk medycznych: spychologia. Nie będziemy tego robić, bo to nieetyczne, nieładne, trudne, za tanie. Fajnie jest prowadzić miłą i atrakcyjną społecznie porodówkę. Oczywiście tylko wtedy, kiedy porody są fizjologiczne, bezproblemowe i rodzą się ładne, zdrowe dzieci. Na tym tle coraz ciekawiej wyglądają argumenty obrońców profesora, że spadła umieralność noworodków w prowadzonym przez niego szpitalu. Pewnie – wystarczy odpowiednio pokierować pacjentki i te trudniejsze przypadki, gdzie szanse na problemy są większe, odesłać do innych, którzy będą się musieli tym zająć. Wtedy będziemy mogli pokazać piękne statystyki – u nas matki i ich dzieci nie umierają! U nas aborcji nie ma, bo przecież u nas przypadki ciąż patologicznych się nie zdarzają!


Profesor również powołuje się na treści konferencji naukowych o prawach płodu. Co w związku z tym zrobił dla tego bezgłowego płodu? Nic, bo nic się zrobić nie da. Ale rozłożyć ręce i powiedzieć matce, że ma ten płód urodzić już potrafił. Ciekawe, czy taką wiedzą dzielą się eksperci na tych konferencjach. Czy w braku możliwości sensownej interwencji medycznej etycznym wydaje się zmuszanie do kontynuacji takiej ciąży?
Towarzystwo Rozwoju Rodziny prowadzi od kilku lat poradnictwo dla rodziców po stracie dziecka. Najczęściej trafiają do nas osoby, które nie miały szczęścia i muszą się zmagać z emocjami związanymi z poronieniem. Wiele z nich szukało innych form wsparcia – w tym również pomocy ze strony kościoła. Najtrudniej jest znaleźć odpowiedź na pytanie „dlaczego kazał mi być chodzącą trumną”.

Pozwolę sobie powtórzyć: aborcja przy obecnym stanie wiedzy medycznej nie jest i nie może być metodą antykoncepcyjną. Nie można jednak odmawiać prawa kobiecie do decyzji w sytuacji, gdy innej alternatywy nie ma. Tam gdzie nie ma wyboru, nikt nie ma prawa do osądów moralnych.
Trwa ładowanie komentarzy...